Polska grupa Euro 2012 – to temat spekulacji i rozmów naprawdę bardzo dużej ilości miłośników piłki nożnej w Polsce. UEFA, co prawda dopiero podała terminarz dni, w których rozegrane zostaną mecze Mistrzostw Europy, ale dla wielu osób to już wystarczy, aby zastanawiać się nad tym jak będzie wyglądała polska grupa Euro 2012.
Na razie wiadomo, iż Polacy po raz pierwszy wybiegną na areny piłkarskich Mistrzostw Europy 8 czerwca 2012 roku na Stadionie Narodowym w Warszawie i zaingerują rozpoczęcie ME. Kolejny mecz reprezentacja polski Euro 2012 rozegra 12 czerwca również na nowo budowanym stadionie w Warszawie, a 4 dni później reprezentacja polski Euro 2012 wystąpi na wrocławskim Stadionie Miejskim.
Jak może wyglądać polska grupa Euro 2012? Trafi do niej z pewnością jedna drużyna, która zajmie pierwsze miejsce w swojej grupie eliminacyjnej. Najgorzej z pewnością byłoby gdyby do polskiej grupy trafili Hiszpanie, z którymi polscy podopieczni grali nie tak dawno mecz towarzyski, w którym zostali po prostu rozgromieniu. Co reprezentacja polski Euro 2012 pod wodzą Franciszka Smudy prezentuje się w ostatnich miesiącach zdecydowanie, lepiej aczkolwiek chyba nikt nie spodziewa się tego, iż Polacy grając na swoim boisku byliby w stanie pokonać zawodników Vicente del Bosque’a, którzy do Polski i Ukrainy przylatują bronić tytułu Mistrza Europy zdobytego na boiskach Austrii i Szwajcarii.
Pierwszego miejsca w grupie eliminacyjnej z pewnością nie zajmie przypadkowa drużyna, ale dla naszych reprezentantów najlepiej, aby trafić przede wszystkim na Norwegię i Czarnogórę, które na dzień dzisiejszy prowadzą w swoich grupach.
Dwie drużyny dostaną się jeszcze do polskiej grupy z baraży. W tym wypadku reprezentacja polski Euro 2012 mogłaby liczyć na trafienie do grupy ze Słowenią, która obecnie zajmuje solidne drugie miejsce w Grupie C, bądź Irlandię, która prawdopodobnie zajmie drugą lokatę w Grupie B. Z tego pokroju drużynami Polacy z pewnością mogliby bez większych problemów rywalizować.
Gorzej natomiast wyglądałaby zdecydowanie sytuacja, w której to Polacy po czekaniu na swoich rywali z baraży trafiliby do grupy ze Szwecją, Turcją, czy Czechami, które nie mają raczej szans na zajęcie pierwszego miejsca w grupie, ale trudno byłoby wyobrazić sobie ich przegrane w barażach. Praktycznie z żadną drużyną z wymienionej trójki reprezentacja Franciszka Smudy nie miałaby większych szans.
|